Wczorajsze próby spełzły na niczym. Nie chciała siedzieć a jak już siedziała to musiała mieć jakąś zabawkę w rękach. Więc w myśl o nauce małymi kroczkami postanowiłam ją zacząć sadzać codziennie. I dzisiaj siedziała już pewnie i nie buntowała się nazbyt. I nagle usłyszałam znajomą mi melodię. Tak Kinga chyba nie świadomie zrobiła po raz pierwszy siusiu do nocnika.
H-U-R-R-A !!!!!!!!!!!










