Moja Kinga już ma roczek. Pytam się w duchu kiedy to zleciało. Ano zleciało 12 miesięcy pełnych radości i smutków, nowych umiejętności. Kinga dużo już umie, ale wg mnie nie tyle ile powinno umieć roczne dziecko. Może mi się tylko wydaje, a może to prawda.
Dla mnie to też był rok zmian. Dużo się u mnie zmieniło. Stałam się bardziej przewidywalna, szybciej reaguje, wolny grosz wydaje na Małą a nie na swoje przyjemności ale i jestem bardziej nerwowa niż do tej pory.
Impreza urodzinowa odbędzie się u nas w domu 3 października(w sobotę). Będzie nas 12 osób(jak na chrzcinach). Po imprezie zdam relację :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz