Do tej pory uważałam, że moje dziecko ząbkuje ale jakoś spokojnie to przechodzi. Pierwsze zęby - tzn. 2 dolne jedynki wychodziły z lekkim bólem, za to pozostałe zęby czyli 2 górne jedynki i dwójki wyszły "na lajcie". Ale to co się dzieje od wczoraj jest jak burza w zlewozmywaku.
Wczoraj zauważyłam że ma przekrwione dziąsła przy dwóch dolnych dwójkach. Za to dzisiaj przez cały dzień była bardzo marudna, płaczliwa, po zajrzeniu do buzi, które nie odbyło się bez płaczu moim oczom ukazały się dodatkowo jeszcze napuchnięte dziąsła.
Powiedzcie mi czy dalej będzie łatwiej czy o wiele gorzej? A jak było u Waszych dzieci? Macie jakieś sprawdzone "domowe" sposoby?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz